Do zdarzenia doszło w sobotę, 18 stycznia. Według wstępnych ustaleń kierowca z pełną premedytacją skierował pojazd w stronę grupy osób. Po wszystkim porzucił auto i zniknął. Policja natychmiast rozpoczęła szeroko zakrojone poszukiwania.
W sprawie głos zabrała dolnośląska policja, publikując oficjalne oświadczenie:
"Dolnośląscy policjanci po intensywnych i szeroko zakrojonych poszukiwaniach zatrzymali skrajnie nieodpowiedzialnego kierowcę, który 18 stycznia br. na terenie Głogowa usiłował staranować grupę osób. W zdarzeniu tym nikt poważnie nie ucierpiał, a kierujący uciekł i ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości do dziś. Na dzień jutrzejszy zaplanowano czynności procesowe z jego udziałem".
Policja informowała, że nikt nie odniósł wówczas poważnych obrażeń.
Zatrzymany mężczyzna trafił do aresztu. Jutro mają odbyć się czynności procesowe, które mogą rzucić więcej światła na okoliczności tego groźnego incydentu. Policja nie ujawnia na razie szczegółów dotyczących motywów sprawcy.
- Tak potwierdzam. Dolnośląscy policjanci po intensywnych i szeroko zakrojonych poszukiwaniach zatrzymali skrajnie nieodpowiedzialnego kierowcę, który 18 stycznia br. na terenie Głogowa usiłował staranować grupę osób. W zdarzeniu tym nikt poważnie nie ucierpiał, a kierujący uciekł i ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości do dziś. Na dzień jutrzejszy zaplanowano czynności procesowe z jego udziałem - poinformowała nas także Agnieszka Kotwas, z-ca oficera prasowy w KPP w Głogowie.
Napisz komentarz
Komentarze